Głód, cierpienie, brak schronienia – to codzienność tysięcy ludzi. Wydaje się, że problem nas nie dotyczy, bo dramatyczne wydarzenia dzieją się kilkaset kilometrów od naszych bezpiecznych domów. Wybuchy kolejnych konfliktów zbrojnych w różnych częściach świata uświadamiają jednak, że pokój nie jest dany raz na zawsze i stale należy podejmować wysiłki na rzecz zachowania bezpieczeństwa.

NA RZECZ POKOJU OD 70 LAT

Obecna sytuacja międzynarodowa pokazuje jak bardzo potrzebna jest działalność organizacji gwarantujących ład na świecie. Niestety nadal borykamy się z problemami związanymi z zapewnieniem bezpieczeństwa, ochroną praw człowieka, czy poszanowaniem międzynarodowych zobowiązań. Właśnie dlatego, aby uchronić przyszłe pokolenia od klęsk wojen, 26 czerwca 1945 roku w San Francisco podpisując dokument założycielski społeczność międzynarodowa zdecydowała o powstaniu ONZ.

70. rocznica powstania Organizacji Narodów Zjednoczonych jest doskonałą okazją do zwrócenia uwagi na aspekty, jakimi się zajmuje. Mariola Ratschka, p.o. Dyrektora w Ośrodku Informacji ONZ w Warszawie wyjaśnia, że działalność Organizacji dotyczy wielu płaszczyzn takich jak pokój i bezpieczeństwo, prawa człowieka, ochrona środowiska, zapewnienie pomocy humanitarnej uchodźcom i ofiarom klęsk żywiołowych, likwidacja ubóstwa, poprawa zdrowia i zmniejszenie śmiertelności wśród dzieci, czy wspieranie krajów rozwijających się. Są to główne obszary, w których działa Organizacja, jednak lista zagadnień związana z udzielaniem pomocy przez ONZ jest dużo dłuższa.

Przez 70 lat funkcjonowania ONZ doszło do wypracowania trwałych osiągnięć w zmniejszeniu liczby międzynarodowych konfliktów zbrojnych. Od 1988 roku ONZ przeprowadziła na świecie 56 operacji pokojowych, które pozwoliły na poprawę bezpieczeństwa milionów ludzi. 2015 rok jest także rokiem podsumowania działań realizowanych w ramach Projektu Milenijnego. Blisko o połowę zmniejszyło się ubóstwo na świecie, powszechne szkolnictwo dostępne jest dla coraz większej liczby dzieci, wiele rodzin może cieszyć się dostępem do ulepszonych źródeł wody, a walka z malarią, gruźlicą i innymi chorobami śmiertelnymi przynosi rezultaty. Wielkim sukcesem było również zorganizowanie wraz z innymi międzynarodowymi organizacjami, takimi jak Amnesty International, pomocy ofiarom tsunami w Azji. To tylko część długiej listy zasług.

W naszym kraju organem podlegającym bezpośrednio Sekretarzowi Generalnemu jest Ośrodek Informacji ONZ. Tu można dowiedzieć się jakie są cele i działania Organizacji na świecie, a także jak wyglądają ogólnoświatowe kampanie, do których może dołączyć każdy z nas. Mariola Ratschka zwraca uwagę, że poprzez poszerzenie świadomości na temat najważniejszych globalnych problemów zwykli ludzie mają możliwość wypowiedzenia się. „ONZ dociera do społeczeństwa obywatelskiego, a jego głos zostaje zauważony i wysłuchany. Wszyscy budujemy lepszy świat dla nas samych i przyszłych pokoleń” – dodaje.

UNHCR DAJE NADZIEJĘ UCHODŹCOM

ONZ to nie tylko struktury. To przede wszystkim ludzie dla których, i dzięki którym działa Organizacja. Jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci angażujących się w prospołeczne działania jest Specjalna Wysłanniczka UNHCR Angelina Jolie Pitt. UNHCR, agenda ONZ odpowiedzialna za niesienie pomocy uchodźcom, osobom ubiegającym się o nadanie statusu uchodźcy oraz bezpaństwowcom, jeszcze nigdy w swojej historii nie miała pod swoją opieką tak wielkiej liczby osób. Z powodu konfliktów na Bliskim Wschodzie i Afryce liczba osób, które musiały opuścić swoje domy w obawie przed wojną lub prześladowaniem przekracza 51 milionów. To osoby, które porzuciły wszystko, żeby ratować swoje życie. Ich największym marzeniem jest wrócić do siebie.

„Hasło #ChcePokojuNaSwiecie, które towarzyszy polskim obchodom 70. rocznicy powstania ONZ ma szczególny wydźwięk właśnie teraz, zarówno dla uchodźców na całym świecie, jak i dla nas – organizacji, która ich chroni” mówi Anna-Carin Öst, Przedstawiciel UNHCR w Polsce. „To właśnie uchodźcy są grupą, która najbardziej boleśnie odczuwa skutki braku pokoju. To miliony indywidualnych historii o cierpieniu i ucieczce. Ale jednocześnie te indywidualne historie tworzą zbiorowy dramat straconych pokoleń, choćby w Syrii czy Iraku. Kiedy myślę, że chcę pokoju na świecie, myślę właśnie o nich”.

#ChcePokojuNaSwiecie

Warto pomagać, warto zmieniać świat na taki, w którym chcemy żyć. Pomaganie nie jest trudne, nie wszyscy mogą jechać na misje pokojowe, ale wszyscy mogą skupić swoje wysiłki na budowaniu prospołecznych postaw wśród społeczności lokalnej oraz wśród najbliższych. Zrozumienie, że zmiana zaczyna się od nas samych jest istotą do budowania lepszego świata. Dominika Kulczyk, prezes Kulczyk Foundation, organizacji zajmującej się wspieraniem projektów rozwojowych w krajach rozwijających się wyjaśnia jak ważny w niesieniu pomocy jest aspekt lokalny: „Każdy, kto chce się poważnie zająć pomaganiem, szybko dochodzi do wniosku, że najpierw trzeba zrozumieć potrzeby lokalnych społeczności oraz wesprzeć organizacje pozarządowe, które działają tam na miejscu i znacznie lepiej znają potrzeby swoich podopiecznych.”

Edukacja i uświadamianie ludziom skali problemów jest kluczem do osiągnięcia sukcesu. „Chcemy edukować i uświadamiać ludzi oraz firmy o konieczności niesienia pomocy biedniejszym i gorzej rozwiniętym krajom i społecznościom, bo tylko to pozwoli na osiągnięcie zrównoważonego rozwoju w skali globalnej” – dodaje Dominika Kulczyk.

Zmiana zaczyna się tu i teraz. Jeśli chcesz szerzyć ideę pokoju na świecie, ideę równości i solidarności, wystarczy, że dołączysz do akcji #ChcePokojuNaSwiecie towarzyszącej obchodom 70. rocznicy powstania ONZ. Możesz w prosty sposób pokazać, że nie jesteś obojętny wobec dramatycznych wydarzeń, które mają miejsce każdego dnia. Wykorzystaj siłę mediów społecznościowych, zrób zdjęcie i opatrz je hashtagami #ChcePokojuNaSwiecie i #UN70 oraz dołącz do wydarzenia Błękitny Marsz Pokoju ONZ.

Do akcji dołączyła Dominika Kulczyk, która poprowadzi Błękitny Marsz Pokoju ONZ! #ChcePokojuNaSwiecie #UN70

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika UNIC/Warsaw (@unic.warsaw)

Wszyscy, dla których pokój na świecie ma znaczenie spotykają się 20 czerwca o godzinie 14.00 w Warszawie przy zbiegu ulic Nowego Światu (nr 18) i Smolnej. Ubierz się w błękitne barwy, zabierz ze sobą znajomych, rodzinę i dołącz do akcji w mediach społecznościowych. Pamiętajmy, że pokój zaczyna się od nas samych!

Realizacja wydarzenia Varsovia Lab.

Jeszcze parę lat temu product placement, stosowany głównie w serialach i filmach, był przez publiczność nieakceptowany. Taka reklama była uważana za tandetną i wymuszoną. Obecnie trend ten wydaje się odwracać, a nowa forma tej reklamy zwana „trackvertisingiem” staje się w muzycznym i reklamowym świecie trendy.

Marki towarzyszące artyście w teledysku stały się powszechnie akceptowalne na poziomie identyfikacji gwiazdy z produktem. „Nie jest to już rażące logo firm wyświetlane „przy okazji” na ekranie. To reklama natywna, precyzyjnie dopasowana do content’u.” – mówi Przemysław Wałczuk CEO agencji Varsovia Lab. „Dobierając konkretne gwiazdy do swoich potrzeb, marka może dopasować swoje produkty do publiczności artysty, a odpowiednio opracowany kontent może liczyć na przychylność fanów.”

TRACKVERTIZING, A PRODUCT PLACEMENT

Trackvertising od zwykłego product placement różni przede wszystkim otwartość komunikacji. W przypadku product placement, marka zazwyczaj pojawia się niby przypadkiem. Sugerować ma to jej naturalną obecność w otoczeniu gwiazd. Jednak formuła ta wyczerpała się i odbiorcy nie traktują takiego przekazu szczerze. Przeciwnie, uważają, że takie lokowanie produktu jest nieetyczne. W przypadku trackvertisingu nikt nie może czuć się w jakikolwiek sposób oszukany. Informacja o współpracy jest prowadzona wprost. Mówiąc krótko, jest to teledysk muzyczny, który jednocześnie wypuszczany jest przez artystę i markę, gdzie współpraca jest otwarcie komunikowana. W tytule wideo, opisie i w samym klipie.

Sama identyfikacja najczęściej przeprowadzana jest na początku takiego klipu i pod koniec, czasami w tle pojawi się logo firmy, a w tekście utworu może pojawić się nazwa produktu lub nawet stać się jego motywem przewodnim. Podkreśla to równorzędność partnerstwa i stawia markę w pozycji mecenasa artystycznego co przenosi się na pozytywny odbiór marki. Trackvertizing, podobnie jak reklama natywna wpisuje się w ideę content marketingu, który ze zrozumiałych względów wciąż zyskuje na znaczeniu, podczas gdy tradycyjna reklama na znaczeniu traci.

TELEDYSK ZAMIAST REKLAMY? LEPIEJ I TANIEJ

Jednym z pierwszych, którzy uwierzyli w trackvertizing, byli marketerzy H&M, którzy na początku 2013 roku zaprosili do współpracy Beyonce i przy okazji singla „Standing on the Sun”, wyprodukowali wspólnie klip. Tak naprawdę idea ta zrodziła się zupełnie przypadkowo, gdyż artystka przybyła na rajską wyspę kręcić typowe reklamówki na potrzeby telewizyjne.

Trackvertising na poziomie tekstowym wykorzystano w kooperacji zespołu 5 second of Summer i amerykańskiej firmy American Apparel, produkującej bieliznę. Brand za oceanem znany, ale nie znajdujący się w czołówce rynkowego topu. Wprowadzenie do warstwy tekstowej: „You look so perfect standing there in my American Apparel underwear” okazało się strzałem w dziesiątkę! Video do dziś zobaczyło prawie 130 milionów użytkowników YouTube, a sprzedaż American Apparel wzrosła o 10%. Sukcesu nie zachwiały nawet niepochlebne opinie o produktach firmy, wygłaszane przez specjalistów branży modowej.

Oczywiście, cały przekaz może być znacznie subtelniejszy. Wystarczy przecież odpowiedni temat utworu, który będzie opowiadał np. o sile, nieokiełznanej energii, czy też pokonywaniu kolejnych granic możliwości. Jaka marka nie chciałaby się utożsamiać z takim przekazem?

Z takiej właśnie drogi skorzystał brytyjski Jaguar, który zatrudnił do celów promocyjnych, najnowszego modelu XE, piosenkarkę Emeli Sande. Tym razem w utworze nie odnajdziemy jednak otwartych odniesień. Usłyszymy za to słowa: „Feels like a Friday, like my lucky day. I’m as tall as a building, faster that aeroplanes” płynące tuż obok pięknego, błyszczącego nowością auta. Mimo wszystko sugestywne, nieprawdaż?

Biorąc pod uwagę hitowy utwór możemy być pewni, że jego żywotność będzie podtrzymywana za pomocą liczby emisji w stacjach radiowych. Nikt nam jednak nie zabroni działać na kilku frontach. Zawsze możemy pójść w ślady Dr. Dre, który produkty swojej firmy Beats umieszcza nie tylko we własnych teledyskach, lansują je również Miley Cyrus czy Nicki Minaj.

Kolejną możliwością na zwiększenie zasięgu i poszerzenie targetu jest możliwość podpinania się pod trendy social mediowe. W powyższym klipie „The Game Before The Game” Dr. Dre wykorzystał twarze znanych piłkarzy, akurat wtedy gdy umysłem wszystkich zawładnęła piłka nożna i mundial w Brazylii. Ten sam pomysł przyczynił się również do rekordowego, pod względem udostępnień na facebooku, teledysku Shakiry we współpracy z Danonem. Obraz do utworu „La la la” promującym jogurty Activia i wspierany dodatkowo przez organizację World Food Programme, wyświetlony został 453 775 740 razy, udostępniony ponad 5 milionów, a sama artystka jako pierwsza z gwiazd przekroczyła 100 milionów „lajków”!

To, że teledyski muzyczne są najczęściej share’owanymi filmami nie jest niczym zaskakującym. Wystarczy spojrzeć na pierwszy lepszy [ ranking ]. Takie zestawienie powinno działać na wyobraźnię marketingowca.

ŻEGNAMY REKLAMY

Tradycyjny model reklamy nie jest w stanie zapewnić konsumentowi tak dynamicznych doznań, nie wspominając już o identyfikacji z marką. Przy tak silnym rynku mediów online, zasięg promowania marek za pomocą „trackvertisingu” jest ogromny. Największe przedsięwzięcia biją rekordy wyświetleń i share’ów za sprawą fanów. Jeżeli zespół stworzył nośną piosenkę, która dociera do szerokiego grona odbiorców (w tym także z grupy docelowej brandu), marka która wzięła udział w projekcie może liczyć wyłącznie na sukces.

Trackvertising pozwala na znaczne zmniejszenie kosztów promocyjnych takiego contentu. Nie jest żadną tajemnicą, że najdroższe w reklamie są koszty emisji. W tym modelu marka zazwyczaj oferuje artyście wynagrodzenie, a czasami finansuje lub współfinansuje teledysk.

W Polsce pierwsze nieśmiałe kroki przecierała Doda z utworem „Rany”, przy którym promowała się polska firma odzieżowa Big Star. Oprócz pojawiających się w klipie „metek” z logo brandu, jego zakończenie wieńczy puenta w postaci pytania dziennikarki: „Kto jest pani nowym partnerem? Podobno jest to jakiś Big Star”. W subtelniejszą formę poszła firma Dilmah, która zorganizowała cały projekt muzyczny „W rytmie natury”. Czterech artystów i cztery nastrojowe piosenki ogrywane w konwencji harmonii z naturą.

„Content is King! Wszyscy mamy dosyć reklam i omijamy je lub blokujemy. Trackverizing może być dla wielu marketerów sprytnym i skutecznym orężem w wojnie o miłość konsumenta” – mówi Przemysław Wałczuk, CEO agencji Varsovia Lab. Podstawa to zrozumienie artystów i zbudowanie z nimi partnerskich relacji oraz zaangażowanie odpowiednich specjalistów z doświadczeniem w produkcji teledysków.

Autor tekstu: Tomasz Milewski

Agencja Warhol Studio, producent m.in. audycji telewizyjnej „Grzegorz Ciechowski – spotkanie z legendą” realizowanego dla NBP z okazji promocji monet kolekcjonerskich, podjęła decyzję o zmianie nazwy na Varsovia Lab. Nowa strategia agencji obejmie rozbudowę wachlarza usług z obszaru marketingu i PR. Dotychczas agencja była skupiona na działalności publishingowej i produkcyjnej oraz na promocji artystów. Czytaj dalej